Pozostałe

Czy asteroida Bennu za 117 lat zakończy życie na Ziemi?

Odkryta w 1999 roku planetoida o znamiennej nazwie Bennu, oznaczającej w egipskiej mitologii świętego ptaka, który miał być pierwowzorem odradzającego się z płomieni Feniksa, okrąża Słońce w ciągu 436 dni. Nie byłoby to niczym dziwnym, przecież takich ciał niebieskich krąży w przestrzeni kosmicznej bardzo dużo. Gdyby nie to, że Bennu w swoim ruchu orbitalnym przecina orbitę Ziemi. I w drugim stuleci XXI wieku zbliży się do naszej planety za bardzo. Czy na tyle, aby w nas uderzyć? NASA twierdzi, że istnieje takie prawdopodobieństwo.

Z każdym okrążeniem, mierząca 500 metrów średnicy i ważąca 77 miliardów ton asteroida Bennu, przybliża się do Ziemi o 300 tysięcy kilometrów. Według wyliczeń amerykańskiej agencji kosmicznej prawdopodobieństwo uderzenia planetoidy w Ziemię wynosi 1:2700. Prawdopodobieństwo to może wydawać się znikome, jednak w przypadku ciał kosmicznych, które potencjalnie mogą zniszczyć życie na Ziemi, jego istnienie może już być niepokojące.


Czy asteroida Bennu za 117 lat zakończy życie na Ziemi?

Uderzenie asteroidy w Ziemię – przecież to już było!

Ziemia w znanej nam postaci, czyli posiadająca atmosferę, florę i faunę, przetrwała już nie jedno zderzenie ze sporym ciałem niebieskim. Najbardziej znane jest nam to, które dokonane zostało przez olbrzyma mierzącego  10 km średnicy. Wydarzenie to zmieniło całkowicie oblicze naszej planety. Wyginęły dinozaury, zmieniła się atmosfera planety, jej fauna i roślinność. Zderzenie Ziemi z asteroidą tych rozmiarów spowodowało uderzeniowe fale sejsmiczne, które obiegały nieustannie cały glob przez pół godziny. Oceany gotowały się z powodu wysokiej temperatury, a skały kruszyły się w pył i ulegały kondensacji, aby spadać na ziemię w postaci kamiennego deszczu. Następnie planetę spowiła nuklearna zima, która według niektórych naukowych teorii przekształciła się w globalne ocieplenie. Ponowne rozwinięcie się życia na Ziemi zajęło 300 tysięcy lat. Dla ludzi jest to niepojęty przedział czasu.

Czy asteroida Bennu za 117 lat zakończy życie na Ziemi?

Asteroida Bennu i kolizja z Ziemią  – czego się można spodziewać?

Jeśli kolizja Bennu z Ziemią doszłaby do skutku, wyzwolona zostanie energia 1450 megaton trotylu. Dla porównania największa zdetonowana przez człowieka bomba jądrowa miała moc 50 megaton i powodowała oparzenia III stopnia w promieniu 100 kilometrów od epicentrum eksplozji, z grzybem atomowym wynoszącym 60 km wysokości i 40 km średnicy. Zderzenie Bennu z Ziemią miałoby wartość detonacji 29 bomb tego typu. Według naukowców fala uderzeniowa okrążyłaby Ziemię trzykrotnie. Zniszczenia spowodowane kolizją z Bennu byłyby zatem katastrofalne. A jeśli uderzenie nastąpiłoby w rejonach oceanów, za sprawą olbrzymiego tsunami zakończyłoby się życie na Ziemi.

Czy asteroida Bennu za 117 lat zakończy życie na Ziemi?

 

 

Obrona Ziemi przed uderzeniem asteroidy – projekt HAMMER

Mądre głowy z NASA i Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Jądrowego stworzyły plan misji, mającej na celu zapobiec zderzeniu. Projekt nazywa się HAMMER (skrót od Hypervelocity Asteroid Mitigation Mission for Emergency Response) i obejmuje wysłanie w kosmos statku ważącego 8,8 ton, który ma na celu zmianę trajektorii asteroidy. Pomysł niczym wyjęty z filmu Armagedon może stać się rzeczywistością. Naukowcy rozważają zmianę orbity Bennu na dwa sposoby: kinetycznie lub ewentualnie za pomocą ładunku jądrowego. Na razie w kierunku Bennu zmierza sonda kosmiczna NASA o kolejnej nazwie zaczerpniętej z mitologii egipskiej – OSIRIS-Rex – z programu New Frontires, która w 2020 roku ma m. in. pobrać próbki z powierzchni asteroidy.

Czy asteroida Bennu za 117 lat zakończy życie na Ziemi?

 

Czy asteroida Bennu uderzy w Ziemię w 2135 roku? Istnieje na to 0,037 procent szans. Nie jest to dużo, chociaż jak wspomniano na początku artykułu, naukowcy przekonują, że w kosmicznej skali, nawet taki ułamek szans jest już zbyt dużym zagrożeniem. Z drugiej strony całkiem możliwe, że krążące po sieci informacje na ten temat są po prostu kolejną sensacją, stanowiącą wodę na młyn dla następnych końców świata, bez których trudno nam chyba żyć i dlatego musimy ciągle tworzyć je na nowo.

Może Cię zainteresować:

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie będzie nigdzie publikowany. Klikając wyślij wyrażam zgodę na przechowywanie i przetwarzanie swoich danych osobowych przez serwis KoniecSwiata.org. Przeczytaj więcej na ten temat na: koniecswiata.org/polityka-prywatnosci/

You may also like

[Materiał zewnętrzny]

Serwer dedykowany – dla kogo i ile trzeba za niego zapłacić?

post-image

Nie lubisz dzielić się z innymi? Zamiast standardowego hostingu współdzielonego, który jest od dawna podstawowym rodzajem usług hostingowych wybieranych przez posiadaczy stron www, warto postawić na bardziej niezawodny i profesjonalny serwer dedykowany.

Wyższa jakość

Chcąc scharakteryzować mechanizm działania tytułowego serwera najprościej jak się da, warto podkreślić przede wszystkim, iż w odróżnieniu od wcześniej wspomnianego we wstępie hostingu współdzielonego, jest to zupełnie oddzielny komputer, jaki funkcjonuje wyłącznie dla nas, naszych potrzeb i zgodnie z naszymi wymogami i preferencjami. To nasze prywatne urządzenie, jakie wykorzystujemy na własny użytek i nikt nie ma prawa w nie ingerować. Posiadanie serwera dedykowanego jest polecane wszystkim, którzy cenią solidność, liczą na bezawaryjność i są profesjonalistami. Na urządzeniu wykupowanym do indywidualnego zarządzania od firm hostingowych typu Linuxpl.com, właściciel może przechowywać dowolne pliki, nanosić interesujące do zmiany, wprowadzać niczym nieograniczone modyfikacje, samodzielnie z niego korzystać i nim zarządzać. W zasadzie, patrząc chociażby na ogromną swobodę z jaką wiąże się…


Może Cię zainteresować:

Read More
Piktogramy

Waza z Bronocic – czy to dowód na istnienie kosmitów?

post-image

Tajemniczy piktogram znaleziony w Bronocicach od lat wzbudza kontrowersje i niezgodę wśród społeczeństwa. Jedni twierdzą, że rysunek przedstawia pojazd kołowy, inni zaś upierają się, że to nic innego, jak pojazd kosmiczny starożytnych przybyszów z innej planety. Kto ma rację?

Wykopaliska na terenie Polski

Przedsięwzięcia archeologiczne od lat odbywają się w różnych punktach mapy świata. Niezwykłego odkrycia miało miejsce w Polsce, na terenie osady w Bronocicach, w pobliżu rzeki Nidzicy. Archeolodzy podczas wykopalisk znaleźli ceramiczną wazę, której pochodzenie datuje się na lata 3635-3370 przed naszą erą.


Wazę z każdej strony pokrywają prymitywne, proste rysunki. Jeden z nich stale wzbudza zainteresowanie historyków. Dawno już ustalono, że tajemniczy piktogram oznacza pojazd kołowy, którego używano już w III oraz IV wieku p.n.e.

Odkryty przedmiot okazuje się być starszy od kredowego modelu koła, który znalazła grupa holenderskich badaczy w 1974 roku podczas wykopalisk prowadzonych w Syrii, na środkowej części rzeki Eufrat. Do dziś nikt nie jest jednoznacznie określić,…

Może Cię zainteresować:

Read More
Przepowiednie

Inwazja na Jerozolimę i koniec świata w 2021 roku

post-image

Wielu jest na świecie proroków, którzy regularnie dostarczają światu nowych informacji wraz z konkretną datą końca świata. Tysiące zwolenników różnych teorii przekazuje wiadomości dalej, nawet nieświadomie wprowadzając niemały chaos. Najnowsze doniesienia mówią jasno, że termin końca świata zapisany jest w Biblii. Co zatem czeka ludzkość?

Twarde dowody

Sensacyjne informacje ujawnił autor strony internetowej Theodore Shoebat. Zdaniem autor ostateczny czas końca świata nadejdzie w trzy i pół roku po tym, jak Jerozolimę najedzie Antychryst.


Co ciekawe, autor nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie kim będzie ów tajemniczy Antychryst. Shoebat zauważa jedynie, że obecne liczne konflikty toczą się głównie między ważnych graczy. Są nimi Rosja, Stany Zjednoczone, Turcja czy Izrael. Nadejście Antychrysta odbędzie się o wiele szybciej, niż zakładamy.

Konkretna data

Na swojej stronie internetowej Theodore Shoebat zamieścił datę 23 marca 2021 roku jako ostateczny moment wypełnienia się apokalipsy na oczach całej ludzkości. Najpierw jednak nawiązuje do Księgi Daniela ze Starego Testamentu, gdzie opisuje Antychrysta…

Może Cię zainteresować:

Read More
Zagrożenia na Ziemii

Wulkan w Niemczech zagrożeniem dla Polski

post-image

Wulkan Lacher See zlokalizowany jest w zachodnich Niemczech, w Nadrenii. Grupa naukowców jest w posiadaniu niezbitych dowodów na to, że wulkan powoli budzi się do życia.  Wkrótce może nastąpić jego erupcja. Obawy o losy ludzkości są niemałe. Ostatnim razem, kiedy ponad 10 tysięcy lat temu doszło do wybuchu tego wulkanu, okazało się to katastrofą na skalę całego kontynentu europejskiego.

Malowniczy teren pełen tajemnic

Lacher See to stosunkowo niewielkie jezioro mieszczące się w odległości około 40 kilometrów od miasta Bonn. Okoliczni mieszkańcy chętnie spędzają swój wolny czas na wędkowaniu, spacerach z rodziną czy pływaniu łódkami. Nie wszyscy jednak wiedzą, że to niewielkie jeziorko powstało w wyniku potężnej erupcji wulkanu. Miała ona miejsce dokładnie 13 tysięcy lat temu. W rezultacie z wulkanu wydobyło się kilkaset metrów sześciennych pumeksu oraz popiołu. Ciekawostką jest, że dno jeziora Lacher See pokrywa obecnie aż 7 kilometrów sześciennych lawy.


Wulkan nadal żyje

Ostatnio naukowcy coraz częściej przestrzegają odwiedzających jezioro przed…

Może Cię zainteresować:

Read More