Pozostałe

Szczepionki. Zaszczepią Cię na siłę – dla dobra, tylko nie wiadomo czyjego!

Szczepionki

Kiedy je wynaleziono, wydawało się, że są prawdziwym szczęściem ludzkości. Dzisiaj wiemy już, że nie do końca tak jest. Szczepienia ochronne – bo właśnie o nich mowa – nie zawsze prowadzą do dobrych efektów.

Od pewnego czasu coraz więcej słyszy się o efektach ubocznych tzw. NOP-ach, czyli niepożądanych odczynach poszczepiennych, jakie pojawiają się po podaniu szczepionki. A liczba rodziców, którzy świadomie rezygnują ze szczepienia swoich dzieci, nieustannie rośnie. Jednym z przyczyn takiego stanu rzeczy jest brak jakiegokolwiek odszkodowania dla dzieci, które zostały okaleczone z powodu szczepionki.


Wokół szczepień ochronnych przez lata narosło wiele mitów mówiących o tym, że nie tylko chronią one przed rozmaitymi chorobami, ale są również w pełni bezpieczne. Dzisiaj wiemy już, że nie do końca tak jest. Mimo tego nadal na terenie naszego kraju obowiązuje ustawowy obowiązek szczepień.

Obowiązek szczepień w Polsce

Szczepionki. Zaszczepią Cię na siłę - dla dobra, tylko nie wiadomo czyjego!

Na terenie naszego kraju szczepienia ochronne dzieci są obowiązkowe. Wynika to z artykułu 5 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 roku o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Ustawa ta mówi nie tylko o obowiązkowym poddawaniu się szczepieniom, ale również reguluje kwestie badań sanitarno – epidemiologicznych, hospitalizacji i przyjmowania leków.

Rejonowe przychodnie co cztery miesiące sporządzają imienne listy osób, które uchylają się od poddania dzieci szczepieniom ochronnym. Następnie na adres rodziców wysyłane jest wezwanie. Początkowo z przychodni, następnie z sanepidu. Jeśli się nie dostosujemy, to – przynajmniej w teorii – grozi nam wszczęcie egzekucji administracyjnej. Wojewoda może nałożyć grzywnę wynoszącą od czterystu do pięciu tysięcy złotych.

Jak się jednak okazuje, działania zarówno sanepidu, jak i wojewody niekoniecznie są zgodne z prawem. Decyzję o wykonaniu szczepienia może bowiem podjąć wyłącznie lekarz.

Nieco inaczej wygląda podejście do szczepionek w innych państwach świata. I tak dla przykładu: szczepienia przeciwko gruźlicy obowiązkowe są wyłącznie w Polsce. Zarówno Amerykanie, jak i Anglicy nie muszą szczepić się przeciwko tej chorobie.

Wielki zarobek firm farmaceutycznych

Czy szczepienia pomogą tym, którzy z nich korzystają? Z tym może być różnie. Na pewno jednak pomagają koncernom farmaceutycznym. Nie ma się co oszukiwać i trzeba wreszcie powiedzieć to głośno: przemysł szczepionkowy to nie miliony, a miliardy zysków. Wszystkie badania poświęcone przydatności szczepionek i mające obrazować ich bezpieczeństwo są finansowane przez firmy farmaceutyczne. Czy możemy więc powiedzieć, że są w pełni obiektywne? Na to pytanie niech każdy odpowie sobie sam.

Big Pharma – jeden z producent szczepionek – przeznacza ogromne środki na pomoc tym, którzy padli ofiarą odczynów poszczepiennych. Jednocześnie jednak na każdym kroku neguje, aby po podaniu szczepionek miały pojawiać się jakiekolwiek efekty uboczne. Trudno w tym dostrzec logikę i racjonalne postępowanie.

Szczepionki. Zaszczepią Cię na siłę - dla dobra, tylko nie wiadomo czyjego!

Wątpliwa procedura

Szczepionki zawierają rozmaite środki i związki chemiczne, które podawane są bezpośrednio do organizmu dziecka. Co ważne, ignoruje się przy tym całą wiedzę z zakresu farmakologii oraz toksykologii, która mówi, że wszystkie środki medyczne powinny mieć dawkowanie dopasowane do wieku bądź masy ciała dziecka. Nie ma szczepionek, które badane są pod kątem rakotwórczości oraz rozrodczości. Szczególnie groźne pod tym względem są szczepionki przeciwko grypie. Twierdzenia środowiska medycznego, że szczepionki to najlepiej przebadane substancje medyczne nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

W większości szczepionek znajdują się duże ilości aluminium – pierwiastka, który w dużym stężeniu raczej nie wpływa korzystnie na nasz organizm. Podawanie takich preparatów najmłodszym dzieciom jest niemalże równoznaczne z wystąpieniem u nich powikłań. Ustalono, że dopuszczalna dawka aluminium, która nie wywołuje skutków ubocznych to 25 mcg. Jak się jednak okazuje, w szczepionkach zawartość tej substancji przekracza nierzadko normy nawet o dwadzieścia razy.

Szczepionki. Zaszczepią Cię na siłę - dla dobra, tylko nie wiadomo czyjego!Szczepionki a autyzm

Coraz częściej słyszy się głosy, że szczepienia ochronne wywołują u dzieci autyzm. Historia związku szczepień z autyzmem rozpoczęła się w roku 1998. To wówczas Andrew Wakefield opublikował wyniki przeprowadzonych przez siebie badań, z których jasno wynika, że autyzm pojawia się po podaniu szczepionki. Wprawdzie zarzucono mu wiele manipulacji, a niektórzy mówili nawet o fałszerstwie, to dzisiaj wielu rodziców rezygnuje ze szczepienia swoich pociech właśnie ze strachu przed autyzmem. Znaleźć można mnóstwo publikacji zawierających relacje rodziców mówiących o tym, że wycofanie z życia społecznego pojawiło się u ich dzieci właśnie po podaniu szczepionki.

A istniejące podejrzenia, że za nagonką na Dr Wakefielda mogły stać koncerny farmaceutyczne, wcale nie są bezpodstawne. Zajadłość samego procesu i zniszczenie życia oraz kariery zawodowej tego człowieka budzi wręcz grozę.

Szczepienia ochronne to dobra idea. Jednak jak mówi stare przysłowie, co za dużo, to nie zdrowo. Szczepionki jako silnie ingerujące w układ odpornościowy substancje powinny być stosowane z rozwagą i w granicach rozsądku. A na ten moment wymagają jednak ogromnego dopracowania. A przede wszystkim należy usprawnić procedurę badań nad preparatami ochronnymi, a także wyeliminować wszystkie te substancje, które odpowiedzialne są za wystąpienie efektów ubocznych. Póki się to nie stanie, to zanim zaszczepimy siebie albo swoje dzieci, musimy się poważnie zastanowić czy warto podejmować to ryzyko. Bo o tym, że ono istnieje, nie ma żadnych możliwości.

Może Cię zainteresować:

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie będzie nigdzie publikowany. Klikając wyślij wyrażam zgodę na przechowywanie i przetwarzanie swoich danych osobowych przez serwis KoniecSwiata.org. Przeczytaj więcej na ten temat na: koniecswiata.org/polityka-prywatnosci/

You may also like

Pozostałe

Zaginiona arka Noego

post-image

Pismo Święte nieustannie dostarcza emocji czytelnikom i tym, którzy je stale analizują. Biblia, pomimo starannych badań, nadal skrywa wiele tajemnic. Jedną z nich jest Arka Noego.

Chyba nie ma na świecie osoby, która nie zna historii arki Noego. Nawet ludzie innego wyznania, niż chrześcijańskie, doskonale zdają sobie sprawę, jak przebiegały poszczególne wydarzenia opisane w Biblii. Nawet dzieci z łatwością opowiadają, jak rozgniewany Jahwe chciał ukarać ludzkość za ich liczne grzechy, zsyłając na nich potop.


Aby ocalić swoją rodzinę, Noe postanowił zbudować arkę, która zmieści jego rodzinę oraz parę zwierząt z każdego gatunku. Deszcz padał nieustannie, jako, że celem było zalanie wszystkich lądów. W międzyczasie gniew Boży zelżał, a wraz za tym opady. Poziom wody – według Biblii – sięgał szczytów gór. Arka unosiła się na powierzchni wody przez 150 kolejnych dni.

Pasmo górskie Ararat

Według tego, co mówi nam Pismo Święte, poziom wody opadł, gdy arka Noego znajdowała się na wysokości gór Ararat….

Może Cię zainteresować:

Read More
Pozostałe

Siła uzależnienia – portale społecznościowe

post-image

Popularne portale społecznościowe skonstruowane są tak, aby świadomie niszczyć społeczeństwo, człowieczeństwo, i przenieść relacje międzyludzkie w inny wymiar. Tak szokujące wyznanie przedstawił były prezes Facebooka, Sean Parker, przepraszając publicznie za to, jaką krzywdę przez lata wyrządzał społeczeństwu.

Obnażenie prawdy

Biznesmen amerykańskiego pochodzenia Sean Parker, wraz z innymi członkami tworzył grupę, która odpowiadała za kreowanie najbardziej popularnego portalu społecznościowego. To właśnie dzięki jego pomysłom Facebook, z małego studenckiego projektu, osiągnął status komercyjnej, potężnej firmy przynoszącej milionowe zyski.


Podczas wywiadu, jaki Parker udzielił Axios w listopadzie 2017 roku, były prezes wyznał, że głównym celem jego i Zuckerberga, było pozyskiwanie jak największej liczby użytkowników poprzez świadome wykorzystywanie ludzkich słabości. Parker wyznaje, że celem tego portalu jest zatrzymanie uwagi użytkownika na możliwie jak najdłuższy czas. Wykorzystywanie w ten sposób ludzkiej słabości, jaką jest ciekawość, zdaniem byłego prezesa skutecznie niszczy dotychczasowy kształt społeczeństwa.

Krótka droga do uzależnienia

Twórca Facebooka wraz ze swoim zespołem szybko osiągnęli swój cel. Sukces został…

Może Cię zainteresować:

Read More
Pozostałe

OOBE – Doświadczenie poza ciałem

post-image

Termin OOBE (lub OBE) od pewnego czasu krąży po sieci wzbudzając najróżniejsze reakcje. OOBE oznacza dosłownie doświadczenie poza ciałem (z angielskiego out-of-body experience). Według ezoteryków  zdarza się każdemu z nas co najmniej kilka razy w ciągu życia. Podczas gdy większości z nas może przydarzyć się to zupełnie niespodziewanie, część ludzi twierdzi, że potrafią wprowadzić się w ten stan całkowicie świadomie.

Czym jest obenautyka

Termin funkcjonujący w ezoteryce jako obenautyka określa się jako sztuka podróżowania poza ciałem. Według wielu teorii krążących w Internecie, wprowadzenie się w stan OBE jest jak najbardziej możliwe dzięki zastosowaniu odpowiednich technik, szeroko opisywanych w sieci.


Współczesne badania wykazują jednak, że osiągnięcie stanu OBE nie jest możliwe, a wszelkie doświadczenia mają miejsce jedynie w mózgu. Pomimo tego nie brakuje osób twierdzących, że przydarza im się ten stan w momentach snu lub podczas medytacji.

Badania nad OBE

Tematem obenautyki żywo zainteresował się Robert Monroe, który od lat prowadzi badania nad uzyskiwaniem odmiennych…

Może Cię zainteresować:

Read More
Pozostałe

Czy rozwój sztucznej inteligencji oznacza kres dla ludzkości?

post-image

Coraz częściej zewsząd słyszy się o sztucznej inteligencji. Co rusz powstają nowe systemy, dzięki którym tworzy się inteligentne maszyny. Wzorem dla wielu inżynierów jest stworzenie czegoś, co umysłem dorówna człowiekowi. Czy jest to zagrożenie dla ludzkości?

Pierwsze wzmianki

Śmiałe stwierdzenie wysnuł naukowiec amerykańskiego pochodzenia Stuart Armstrong, który podczas konferencji Singularity Summit w 2012 roku głośno oznajmił, że do 2040 roku powstające maszyny będą w stanie myśleć logicznie i racjonalnie jak człowiek. Informacja ta zszokowała publiczność, która jednak przyjęła te słowa z powątpiewaniem.


Dziś już nikt nie wątpi w słowa naukowca. Przekonuje do nich Elon Reeve Musk, który jako właściciel takich przedsiębiorstw jak PayPal czy Tesla, zauważa istniejące zagrożenie dla każdego człowieka.

Inteligencja o globalnym zasięgu

Maszyny ze sztuczną inteligencją nie zabijają co prawda ludzi, o co silne obawy wyraził Musk. Wykorzystuje się je w globalnej sieci, jaką jest Internet. Systemy wyposażone są w algorytmy, które umożliwiają nabywanie wiedzy na temat tego, co się widzi….

Może Cię zainteresować:

Read More